Blog > Komentarze do wpisu
Szwedzi w Łodzi

Szwedki właściwie, ale Szwedzi się lepiej rymują w tytule. Dokładnie dwie. Pierwszy raz w Polsce i na krótko, ale skoro Łódź zrobiła na nich tak dobre wrażenie, to co będzie w Krakowie?

Zawsze to ciekawe na co takie świeżaki zwracają uwagę. Ale jak słyszę "O! Takie duuże miasto! I w samym centrum Polski!", to widać nie pytały się nawet wujka Gógla dokąd się wybierają.

Podróż z Okęcia do Łodzi na obcokrajowcach zawsze robi duże wrażenie. Kierowca miał kiedyś powiedziane, żeby jechał tak, by wyglądało, że Okęcie jest pod Łodzią. To było jeszcze zanim wybudowali autostrady, ale jakoś mu się utrwaliło, więc teraz faktycznie Szwedki wyjeżdżają z przekonaniem, że Okęcie dla Łodzi to jak Arlanda dla Sztokholmu. I nie zdarzyło się, żeby jakiś zagraniczniak coś kierowcy powiedział. Tylko my później słyszymy "Noo dość szybko jechał. Ale wszyscy tak jechali, więc chyba nie przekraczał ograniczeń". Widzieli prędkościomierz, ale wujka G. też najwyraźniej nie pytali o limity prędkości w Polsce.

Łódzka Manufaktura, to udana inwestycja - duża atrakcja dla wielu obcokrajowców. Akurat te Szwedki z jakichś przyczyn pasjonowały się ceglanymi budynkami i fabrycznymi oknami, więc Off! Piotrkowskie czy Manufaktura to było dla nich Wow! A jak sobie potem pojadły i popiły polsko-galicyjskich specjałów (restauracja Galicja - polecam), a potem poszły na zakupy, to wyjechały z silnym przekonaniem, że wrócą nie tylko w podróży służbowej, ale i wakacyjnej z rodziną. Z jakichś przyczyn były przekonane, że wartość złotówki to prawie euro, więc jak się dowiedziały, że to tylko 2 razy szwedzka korona, to już w ogóle poczuły się jak w zakupowym raju.

Przez tą ich szwedzką prohibicję to nawet kobiety nie wyjadą z Polski bez takiej ilości alkoholu, jaki mogą udźwignąć. Bo zasadniczo można więcej wywieźć niż dorosły mężczyzna może udźwignąć w bagażu podręcznym. Szwedki spróbowały Żołądkowej i to był ich główny suwenir z Polski.

Ale co się dziwić? W centrum Łodzi jest więcej sklepów z alkoholem niż w całej Szwecji. A tam piwo w knajpie jest 10x droższe... No i to jest chyba dowód, że (niestety) byt nieco kształtuje świadomość, a przynajmniej ograniczenia ją wypaczają ;)

piątek, 14 września 2018, slavmar

Polecane wpisy

  • Dlaczego nie wyrabiam?!

    Może dlatego, że nie jestem wyrobnikiem? A dlaczego nie jestem wyrobnikiem? Może dlatego, że notorycznie nie wyrabiam? A dlaczego...? Ale o czym ja to? Aha... n

  • Łódź, naziemna rezydencja vol.333

    Jako naziemny rezydent, tymczasowy, i stażysta o ograniczonym okresie przydatności do spo-życia (życia społecznego) pragnę nadmienić, iż czuję się względnie dob

  • Muszę przyznać szczerze

    Choć nie bez oporów - przyznać muszę szczerze, iż pewne nadzieje pokładałem w... premierze (nie premierce bynajmniej jakżeby!). Krótko, co prawda, bo przez czas