Blog > Komentarze do wpisu
Kibole ante portas

Jeden z sąsiadów ma znajomych. Trochę hałasują, większość ogolona na łyso. Żona (pewnie pod wpływem jakiegoś serialu) przypuszcza, że to skiny. Ale ja słyszałem, jak koło drugiej w nocy śpiewali coś o Widzewie. Więc raczej kibole. Jedno drugiemu pewnie nie przeszkadza. Ale mi przeszkadza potłuczone szkło.

Okej, młodość musi się wyszaleć. Ale dobrze, że w Łodzi nie ma tego EURO 2012, bo jak się zjadą kibole z różnych stron świata, to nasi murzynom nie przepuszczą. Angole też lubieją porozrabiać, więc współczuję mieszkańcom grodu Kraka i się tam raczej w czerwcu nie wybieram (obym nie wyKrakał). Chociaż pewnie wśród kiboli brytyjskich wielu "białych inaczej" to chyba nie ma. Więc pewnie po prostu po pijaku ułańska fantazja spotka się z anglosaską manią wyższości. Nie daj boże jacyś Holendrzy się napatoczą, to po tym jaką Niderlandy mają u nas prasę nie popuścimy im za te ich strony i oczernianie ciężko pracujących na ich dobrobyt naszych roboli (kiboli?).

Oczywiście, dużo zależy od naszych orłów. Lepiej żebv wyszli chociaż z grupy, bo inaczej może być niezła roz... I żadna Mucha nie pomoże, choćby dziesięć razy biegała wkoło stadionów (no chyba, że w bikini, to by skanalizowało zainteresowanie). No bo podobno przejęła odpowiedzialność za bezpieczeństwo... ale Gowin chyba nie byłby w tym lepszy... niektórzy politycy mocno tracą po objęciu ważnych stanowisk, chociaż wcześnie wydawałoby się, że świetnie się nadają. I vice versa - niektórzy zyskują, jak np. Kwiatkowski, który - obawiałem się, że zupełnie polegnie.

Niemniej jednak - biało-czerwoni do boju! Może nie będzie tak źle, jak nam się wydaje. Na stadionie i poza nim...

sobota, 28 kwietnia 2012, slavmar

Polecane wpisy